W nie tak bardzo znowu odległej galaktyce, na planecie, której nazwa jest zbliżona do zwycięskich numerów ostatniego losowania Lotto, gdzie makrela wędzona kąpie się w nutelli, a na drzewach rosną pączki z marmoladą, wykluła się Morela.
Ale nie była to zwyczajna morela, jaką można kupić na straganie u pani Malinowskiej.
Była to Morela Idealna, jaśniejąca swą morelnością.
Była to jedna z tych morel, co rodzą się raz na tysiąc lat.

Witaj na planecie Jej Najwyższej Idealnej Morelności.

Jeśli tu jesteś, to znak!
To znak, że masz dosyć czytania w sieci nudnych, nijakich bełkotów wszystkowiedzących ekspertów od wszystkiego.
To znak, że Twoje poszukiwania idealnej rozrywki i sposobu na przetrwanie szarych chwil właśnie dobiegły końca.
To znak, że Twoje oczy i moje ostrosłowa są dla siebie stworzone!

Miłego! 

Niechaj Ci Morela robi dobrze! Słowem i ostrosłowem 🙂

Chcesz być na bieżąco?

Polub mnie na Fejs-zbuku

Pamiętasz zdjęcia architektury z Mara Time?

Rzuć prawym okiem na architektoniczny Instagram

Lubisz żarcie, kotki i zdjęcia macro?

Rzuć lewym okiem na morelowy Instagram

Krótko, szybko i na temat?

Tylko Twitter

Co nowego napisałam?

Najszybciej się dowiesz na Google+

Ps.
Wiesz gdzie są w promocji pączki? Fabryka nutelli poszukuje degustatora? A może masz do mnie inną sprawę?
Nie wstydź się! Pisz!

owmorele@gmail.com