Poprowadzono mnie wąskimi schodami w dół, do pomieszczeń znajdujących się pod neogotyckim kościołem z drugiej połowy XIX wieku. Stanęliśmy przed stalowymi drzwiami z krzyżem. Choć był wypukły zdawało się, że odciska na nich swe piętno. Krzyż – symbol śmierci. Mój przewodnik przekręcił klucz w zamku, pociągnął drzwi do siebie. Od ścian odbiło się skrzypienie zawiasów. Oto krypta została przede mną otwarta.

Krypta pod kościołem św. Krzyża

Stosunkowo niewielkie pomieszczenie, białe ściany, naprzeciwko wejścia oraz po jego obu stronach wnęki, okrągły filar po środku.
I osiem trumien.
To właśnie w nich spoczywają ci, którzy owego czasu mieli największy wpływ na rozwój Miechowic i nie tylko.

Neogotycki kościół św. Krzyża wg. projektu Augusta Sollera, został wybudowany w latach 1856-1864. Jego fundatorką była Maria von Winckler, wdowa po Franciszku Aresinie oraz Franciszku Wincklerze.
Miał on zastąpić mniejszy kościół, który znajdował się dokładnie naprzeciwko, na terenie obecnego parku.
Początkowo planowano wybudować go w miejscu starej świątyni, wykonano już nawet fundamenty.
Ostatecznie jednak nowy, większy i do dziś stojący kościół św. Krzyża został postawiony na wzgórzu, w miejscu, gdzie wcześniej przeniesiono groby ze starego cmentarza.

Pod kościołem przewidziano pomieszczenie, które w przyszłości miało służyć za kryptę.
Stało się tak dopiero w 1872 roku, gdy trumny znajdujące się w starej kaplicy Domesów w parku zostały przełożone do trumien cynkowych oraz ostatecznie tu złożone.

Stara kaplica Domesów

W parku, gdzie wcześniej zlokalizowany był stary kościół wraz z przylegającym do niego cmentarzem, znajdowały się dwie kaplice pogrzebowe.

Pierwsza, pw św. Judy Tadeusza, połączona ze starym kościółkiem. Była to kaplica ufundowana ok. 1750 roku przez Ignację Ziemięcką.

Druga kaplica, oddalona od starego kościółka o około 30 metrów, była kaplicą rodzinną Domesów.
Wybudowana w 1827 roku, już po 1853 roku zaczęła popadać w ruinę.
W roku 1872 została wyburzona, a znajdujące się tam trumny przeniesione do pomieszczenia pod prezbiterium nowo wybudowanego kościoła św. Krzyża na wzgórzu.

Domesowie i Tiele-Wincklerowie spoczywający w krypcie

Ignacy Domes w 1812 roku kupił Miechowice, które wtedy były jeszcze osadą.
Wraz ze swą małżonką, Julią Domes, z domu de Fabryci, mieli sześcioro dzieci, jednak tylko dwie ich córki dożyły wieku dorosłego.
Tekla poślubiła Józefa Osłońskiego z Czeladzi.
Natomiast Maria została żoną Franciszka Aresina, który w 1823 roku wraz z Karolem Godulą założył w Miechowicach największą na Śląsku kopalnię rud cynku i żelaza o nazwie „Maria”. Sztygarem i zarządcą tejże kopalni był Franciszek Winckler. Po śmierci Aresina Maria poślubiła Wincklera.
To za jego sprawą osada Katowice, której został właścicielem, w 1865 roku uzyskała prawa miejskie.
Niestety zmarł w 1851 roku mając zaledwie 48 lat, a jego nagła śmierć jest owiana legendą.

Franciszek Winckler z pierwszego małżeństwa z Alwiną Kalide, siostrą rzeźbiarza Teodora Kalidego, miał córkę, Waleskę.
Poślubiła ona Huberta Gustawa von Tiele (oboje ostatecznie spoczęli w Mosznej, na cmentarzu rodzinnym), którego rodzicami byli Adeilheida von Tiele, z domu von Wedell oraz Peter Heinrich von Tiele, zaś córką ich była Ewa Tiele-Winckler, znana do dziś jako Matka Ewa.

POLUB MNIE NA FEJSIE I BĄDŹ NA BIEŻĄCO     OGLĄDAJ WIĘCEJ MIEJSC NA INSTAGRAMIE

Źródło informacji:
– „Cmentarze bytomskie od średniowiecza do współczesności”, praca zbiorowa pod redakcją Jana Drabiny, wyd. Towarzystwo Miłośników Bytomia, 1999,
strona parafii św. Krzyża,
– „Legendy Górnego Śląska”, wyd. KOS, 2006,
– źródła własne.

Uwaga:
Krypta obecnie nie jest udostępniona zwiedzającym.

Jeśli tak jak ja gubisz się w markecie między majonezem a musztardą,
ta mapka google jest dla Ciebie:

Pokaż podobne
Pokaż więcej Cmentarze, groby, krypty

Zobacz również

Gdzie sztuka łączy się z handlem – ukryty skarb na Jainty 15

Wracam do domu tą samą trasą co zwykle. Po drodze planuję jeszcze wstąpić do sklepu spod z…